Bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej w Licheniu Starym
to spektakularny dowód na to, co potrafi stworzyć ludzka determinacja, wspólnota i głęboka wiara. Historia tego miejsca rozpoczyna się od prywatnych objawień, przechodzi przez dramatyczne zakręty dziejowe, aż po bezprecedensowy zryw tysięcy ludzi, którzy własnymi siłami wznieśli największą świątynię w Polsce.
Cudowne objawienia i obietnica ocalenia
Początki kultu wiążą się z dwoma kluczowymi objawieniami maryjnymi z XIX wieku.
- Tomasz Kłossowski (1813 r.):
Polski żołnierz napoleoński został ciężko ranny w bitwie pod Lipskiem. Gdy w obliczu śmierci gorliwie modlił się o ratunek, objawiła mu się Matka Boża, tuląca do piersi białego orła. Uratowany kowal przez lata szukał wizerunku, który ujrzał – odnalazł go, odkupił i ostatecznie zawiesił na drzewie w Lesie Grąblińskim koło Lichenia.
- Mikołaj Sikatka (1850 r.):
Kilkanaście lat później ubogi pasterz pasący bydło w tych samych lasach doświadczył kolejnych objawień Maryi. Matka Boża nawoływała za jego pośrednictwem do nawrócenia i modlitwy. Przepowiedziała również, że w tym miejscu powstanie wspaniała świątynia ku jej czci.
Potop szwedzki i trudna historia regionu
Licheń w swojej wielowiekowej historii wielokrotnie stawał się ofiarą wojennych katastrof. Najbardziej niszczycielskim momentem był potop szwedzki w 1655 roku
. Przed najazdem Szwedów Licheń był prężnym, bogatym i ludnym miasteczkiem z własnymi prawami miejskimi. Najeźdźcy z północy doszczętnie zburzyli miasto i wymordowali niemal wszystkich mieszkańców, przez co Licheń na stulecia stracił prawa miejskie i stał się skromną, rolniczą wioską. Choć to tragiczne wydarzenie miało miejsce długo przed wybudowaniem obecnego sanktuarium, to właśnie ta pamięć o historycznych „potopach” – zniszczeniach szwedzkich, zaborach, epidemii cholery z 1852 roku czy tragedii II wojny światowej – sprawiła, że wizerunek Maryi z orłem na piersi stał się dla tutejszych ludzi symbolem odrodzenia, nadziei i przetrwania najgorszych dziejowych burz.
Inicjatywa i wkład zwykłych ludzi
Najbardziej unikalnym aspektem budowy samej bazyliki, która powstała w latach 1994–2004, jest fakt, że została wzniesiona bez żadnych dotacji państwowych czy funduszy unijnych
. Cała inwestycja, warta setki milionów złotych, powstała wyłącznie z dobrowolnych datków i zbiórek wiernych z Polski oraz Polonii z całego świata.
Projekt, zainicjowany przez kustosza ks. Eugeniusza Makulskiego, stał się wspólną misją milionów ludzi. Polacy oddawali na budowę nie tylko pieniądze, ale też rodzinne pamiątki, biżuterię oraz czas, pracując fizycznie przy wznoszeniu kompleksu sakralnego. Świetnym symbolem tego ludzkiego wkładu jest znajdująca się obok bazyliki kamienna Golgota – potężna konstrukcja usypana ręcznie z setek tysięcy kamieni, które pielgrzymi osobiście przywozili w plecakach i samochodach z najdalszych zakątków kraju. Dzięki tak potężnemu zaangażowaniu społecznemu wiejska przestrzeń wielkopolska zyskała monument, który dziś jest architektonicznym sercem regionu.